Skip to content

romantyczna kolacja bez glutenu

Zrobiłam sobie przerwę i wracam z prywatą. Będzie o związku i relacjach. I wcale nie dlatego, że jutro Walentynki, choć przepis nada się też na jutro.

Znałam kiedyś chłopaka o dobrym sercu, który na moje pytanie „co jest sekretem udanego związku”, odpowiedział mi: „szacunek”. To były czasy, kiedy pojęcia nie miałam co to znaczy Związek przez duże „Z” ani nawet czym jest taka mądra relacja. Byłam pogubiona sama ze sobą – jak więc miałabym stworzyć coś wartościowego z drugim człowiekiem? Obserwowałam więc innych, pytałam, rozmawiałam i próbowałam zrozumieć.

Dopiero długo-długo później, jak już walczyliśmy z M o naszą relację mimo odległości jaka nas dzieliła, uświadomiłam sobie, że to samo magiczne słowo powtarzała całe życie moja Mama, w akompaniamencie potakiwań Taty. Szacunek. „Musisz przede wszystkim lubić tego człowieka”.

Serio. Związek to nie #couplegoals, które widzisz na Instagramie. To nie tylko słodkie selfie w odświętnych ubrankach. To nie tylko wyjścia z okazji Walentynek, urodzin, zaręczyn. To codzienność, która czasem boli. To wspólne milczenie kiedy świat się wali i nie wiadomo co robić. To tysiąc spraw na głowie i gdzieś wśród nich ta ciągła potrzeba, żeby z nim pobyć choć chwilę, poczuć jego ciepło i zapach. To ten cichy głos w głowie, który – podczas gdy już krzyczycie na siebie i nerwy wam puszczają – mówi: „zostań”. I nawet jeśli masz ochotę już nigdy się do niego nie odzywać – idziesz i przepraszasz, bo chcesz się pogodzić i nie chcesz już ani chwili tracić na głupie kłótnie.

A jak już to przejdziecie, to każdy dzień smakuje lepiej. I mijają wam cztery lata, a wy jesteście z siebie dumni jak nigdy dotąd. Przybijacie sobie piątki i chcecie jeszcze, w kółko już tylko razem, tyle, ile tylko będzie wam dane.

 

fot. Kamila Gołębiewska / viabirdie.com
fot. Kamila Gołębiewska / viabirdie.com

 

Dziś makaron. Bo oboje lubimy, a od kiedy jemy bez glutenu, tęsknimy za nim nawet bardziej. Plus: znalazłam w końcu dobry bezglutenowy makaron! Barilla, spaghetti, polecam. Do podpatrzenia w video poniżej wraz z dwoma przepisami: na lasagne wegańską i najprostszy makaron świata.

ROMANTYCZNY MAKARON, BEZ GLUTENU

czyli łatwy (żeby absolutnie każdy mógł go zrobić, nawet jeśli czasu mało) i lekkostrawny (wiadomo)

 

makaron spaghetti bezglutenowy

garść nerkowców (lub większa garść jeśli nie kupisz śmietanki)

mała śmietanka owsiana

pieczarki lub inne ładne grzyby

czosnek, sól, pieprz, oliwa, sok z cytryny

dużo świeżej pietruszki (lub koperku, co wolisz)

 

Ugotuj makaron zgodnie ze wskazówkami podanymi na opakowaniu (bezglutenowe gotuje się zazwyczaj chwilę dłużej). Na patelni podsmaż grzyby, doprawiając solą i pieprzem. Możesz – razem z grzybami – podsmażyć też trochę cebulki. Do miksera wrzuć nerkowce, sok z cytryny (1-2 łyżki na garść orzechów), sól, pieprz, ząbek czosnku. Dodaj ciepłej wody LUB owsianej śmietanki jeśli za gęste. Śmietanka sprawi, że sos będzie słodszy, miej to więc na uwadze.

Podawaj z dużą ilością świeżej pietruszki.

 

Osobiście, lubię zacząć kolację od przystawki – ostatnio na nowo odkryłam pieczoną czerwoną paprykę, która świetne gra z hummusem. Możesz też zrobić małą sałatkę z pieczonych warzyw. Później makaron i wino. Białe wytrawne, lub z bąbelkami. A na koniec.. mus z daktyli, tahini i kakao.

Bawcie się dobrze!

K.

 

PS / zdjęcie nas na tle pięknej zimowej Norwegii zrobiła jedyna i wyjątkowa Kamila aka Viabirdie. Link w zdjęciu!

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *