Skip to content

bezglutenowe wegańskie pankejki

Nadal pamiętam swoje pierwsze próby z naleśnikami i pankejkami bez glutenu. Był to czas kiedy korzystałam głównie z mąki kukurydzianej i uważałam, że traktowanie mąk bezglutenowych 1:1 jak pszeniczną będzie okej. Nie, nie będzie.

Mąki bezglutenowe mają to do siebie, że każda z nich jest inna. I o ile to samo w sobie nie stanowi jakiegoś wielkiego odkrycia, o tyle wyczucie każdej z nich jest już pewnego rodzaju umiejętnością. Trzeba wiedzieć co z czym, żeby jedno z drugim się trzymało i całkiem smakowało.

Teraz mam w szufladzie: mąkę z manioku (nie-z-tapioki), ryżową, jaglaną, gryczaną, owsianą, sojową, z soczewicy, kukurydzianą, kokosową, skrobię ziemniaczaną i ze słodkich ziemniaków. W osobnej szufladzie – jeśli najdzie mnie chęć – mam orkiszową. Zero zwykłej pszenicy. Do zestawu brakuje mi tylko tapioki, którą wykończyłam przy pierogach. Zestaw ciągle ulega drobnym modyfikacjom (obejrzyj: FOOD IN NORWAY #1).

Nie jestem miłośniczką mąk orzechowych – zazwyczaj sama mielę orzechy i dodaję do już gotowej mieszanki (na przykład: maniok + skrobia + owsiana + migdały lub kilka łyżek mąki/pudru kokosowego). Nie miałam też okazji wypróbować wielu innych mąk, więc nie będę się mądrzyć.

Ale o mąkach będzie więcej! Marta z Jak na drożdżach podzieliła się z nami swoją wiedzą, a ja niedługo podzielę się z Wami tym nagraniem!

 

ciasto na pankejki

instagram stories

 

Do sedna: jak zrobić pankejki (nie-naleśniki), które nie będą się rozpadać, będą puszyste i mokre w środku?

 

BEZGLUTENOWE WEGAŃSKIE PANKEJKI

1 łyżka chia + 4 łyżki ciepłej wody // lub siemię lniane

2-3 łyżki puree ze słodkich ziemniaków (upieczone w folii, bo szybciej i zmiksowane)

1 łyżka miodu

1 szklanka mleka roślinnego

niecała łyżeczka proszku do pieczenia

1 szklanka mąk: maniok, ryżowa + łyżka skrobii

2-3 łyżki oleju

 

Najlepsze w tym przepisie jest to: im mniej mieszasz tym lepiej! Ciasto nie ma być ubite, ma się po prostu wszystko razem ładnie połączyć. Zaczynając od naszego łącznika (chia lub siemię), puree i miodu. Mieszamy, dodajemy mleko, mieszamy, dodajemy proszek i mąkę, mieszamy, olej, zrobione! Ciasto ma być znacznie gęstsze od klasycznego naleśnikowego – ma być takim gęstym jogurtem naturalnym. Jeśli za rzadkie – dodać mąki*.

Jedyny minus tej wersji pankejków jest taki, że długo się smażą. Bo musi być średni ogień – żeby się nie spaliły, a jednocześnie zdążyły odparować trochę wody z warzyw. Kiedy na pierwszej stronie widzisz bąbelki – przewróć.

Jeśli dodasz więcej chia, będą przypominać zakalec – choć nadal będzie to bardzo smaczny zakalec.

Myślę, że egzamin zda też puree z dyni, ale wtedy najprawdopodobniej wejdzie więcej mąki.

Nie mam pojęcia jak zachowują się po kilku godzinach, bo u nas jeszcze nigdy nic nie zostało.

Z tych proporcji najadają się dwie dorosłe osoby, dwa łasuchy.

 

To co? Baw się dobrze i smacznego!

K.

 

*jeśli zdecydujesz się zrobić ten przepis bez puree – tak, to możliwe i też są całkiem smaczne, choć trochę bardziej suche, chyba, że możesz użyć chociaż 1/3 szklanki orkiszu, wtedy są wspaniałe – wtedy mąk wchodzi więcej, nawet półtorej szklanki

 

pankejki

 

 

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *